• Przekaż 1% podatku Stowarzyszenie Razem dla Regionu

    Stowarzyszenie ,,Razem dla Regionu” działamy od 2003 r. – jesteśmy Organizacją Pożytku Publicznego (OPP)

  • Przekaż 1% podatku Stowarzyszenie Razem dla Regionu

    Przekaż 1% podatku na Stowarzyszenie ,,Razem dla Regionu” – rozliczając swój PIT

Województwo Małopolskie Opp Limanowa Stowarzyszenie Razem dla Regionu
Projekt realizowany przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego.

 

1. Pani Mario, zajmuje się Pani haftowaniem m.in. serwet, obrusów, bieżników. Wiemy, że robi to Pani z ogromną pasją i oddaniem. W takim razie sięgnijmy do samych początków… Jak to się wszystko zaczęło? Jak zrodził się u Pani pomysł, by zająć się akurat haftowaniem? Skąd wzięła się Pani pasja do tego rękodzieła?

W dzieciństwie obserwowałam moją mamę jak haftowała i ciągle mnie to interesowało. Mimo, że ukończyłam kurs krawiecki, to do szycia mnie nie ciągło. To haft zawsze wzbudzał we mnie najwięcej fascynacji. Dopiero, gdy wyszłam za mąż, to pod okiem teściowej nabrałam doświadczenia w haftowaniu i po jakimś czasie przerodziło się to w pasję.  Szczególnie cenię pracę wykonywaną ręcznie, bez użycia jakichkolwiek maszyn. Można wtedy całkowicie oddać charakter stylu danego dzieła oraz przedstawić to, co znajduje się we wnętrzu samego twórcy.

2. Po przeprowadzonych warsztatach z Panią w Przyszowej i Łukowicy śmiało możemy stwierdzić, że haft jest trudną sztuką do opanowania. Ktoś, kto nigdy nie haftował nie zdaje sobie sprawy ile czasu i pracy wymaga wykonanie najmniejszego nawet wzoru. Jak długo zajmowało Pani haftowanie na samym początku? Nie zniechęciło to Panią?

Na samym początku haftowanie zajmowało mi kilkakrotnie więcej czasu na dany wzór, niż obecnie. Wiadomo, każdy kiedyś się uczy i musi dopiero przyswoić daną dziedzinę, aby później mógł się jej oddać z pełnym zaangażowaniem. Te trudne początki nie zniechęciły mnie jednak, powiedziałabym, że nawet wręcz przeciwnie, z czasem haft zaczął pochłaniać każdą moją wolną chwilę.  

3. Jest Pani jedną z bardziej utalentowanych twórczyń ludowych na terenie Gminy Łukowica. Pani dzieła zapierają dech w piersiach. Ile czasu poświęca Pani na haftowanie? Wykonuje to Pani codziennie czy w zależności od chwili wolnego czasu?

Każdą wolną chwilę staram się poświęcić na haftowanie. W zależności co wykonuję, tyle czasu muszę poświęcić. Zdarzają się nieraz prace niezwykle czasochłonne, a przy innych obowiązkach, np.  domowych, dzieło odchodzi na bok i wracam do niego w miarę możliwości czasowych. Nie haftuję codziennie, ale w zależności od wolnej chwili oraz pory roku. Najwięcej wolnego czasu mam jesienią i zimą, wtedy mogę oddać się swojej pasji.

4. Przekazuje Pani swój fach innym, np. młodszemu pokoleniu?

Swoją wiedzę przekazałam już córkom, obecnie uczę wnuczki. Natomiast miałam także okazję pokazać swój fach zebranym Paniom na spotkaniu zorganizowanym przez Stowarzyszenie „Razem dla Regionu”. Na spotkaniu tym miałam możliwość przedstawienia swojej twórczości, opowiedzenia pokrótce o sobie, swoim fachu. Starałam się zaprezentować swoje prace w jak najlepszy sposób i dokładnie je omówić, krok po kroku, jak je wykonuję. Widziałam zainteresowanie w oczach zebranych i niezwykle mnie to cieszyło. To wspaniałe uczucie widzieć, jak zaraża się innych swoim zamiłowaniem do twórczości, do regionalizmu.

5. Razem z mężem – Panem Krzysztofem Kunickim – brała Pani udział w rodzinnej wystawie w Gminnym Ośrodku Kultury w Łukowicy. Może kilka słów na ten temat?

Podczas wystawy GOK w Łukowicy wystawiałam wspólnie z córkami i wnuczką Oliwią nie tylko haft ludowy, ale również haft angielski, riszelie stylizowane, gobeliny, gorsety oraz komplet lachowskiego stroju chłopięcego. Bardzo sentymentalnie i z uśmiechem na ustach wspominam to wydarzenie. To coś wspaniałego móc tak rodzinnie pokazywać innym swoje dzieła, pasję, umiejętności.

6. Są Państwo niezwykle utalentowaną, zdolną rodziną. Kultywowanie tradycji i zwyczajów nie jest Państwu obce. A czym tak właściwie jest dla Pani regionalizm?

Dla mnie regionalizm to piękno zawarte we wzorach i kolorach, które są tradycyjnie przekazywane z pokolenia na pokolenie. Regionalizm powinniśmy kultywować, zarażać nim innych, nie tylko młodych, ale także tych starszych. Warto podkreślać piękno swojego regionu, swoją tradycję i kulturę.

7. Jakie są Pani plany i marzenia związane z przyszłością rękodzielnictwa? A może pracuje Pani aktualnie nad jakimś dziełem?

Moim marzeniem jest, by przyszłe pokolenia podjęły ten trud tworzenia dzieł, przypominających nasze korzenie wywodzące się z Lachów Sądeckich. Teraz wykonuję wyłącznie hafty lachowskie, chcąc podkreślić ich piękno i niepowtarzalność.

8. Czy wykonuje Pani haftowane dzieła na specjalne zamówienie? Czego życzą sobie klienci najczęściej?

Wykonuję hafty i wzory te, które najbardziej mnie zadowalają i cieszą moją duszę. Natomiast klienci wybierają eksponaty użytkowe (serwety, obrusy, bieżniki, gobeliny), które dopasowuję do gustu i wystroju mieszkań.

9. Jakie rady dałaby Pani tym, którzy chcieliby robić w życiu to, co naprawdę sprawia im przyjemność?

Trzeba pamiętać, że aby robić to, co naprawdę sprawia przyjemność trzeba się temu poświęcić i nauczyć cierpliwości. To haftując bardzo się uspokajam, a wtedy osiągam zadowolenie i pogodę ducha. Dlatego zachęcam wszystkich do znalezienia choć chwili czasu na spełnianie swoich pragnień, pasji. Daje to wiele radości i pewności siebie.

Stowarzyszenie „Razem dla Regionu”

Spotkania i warsztaty

Przekaż 1% OPP

Wolontariat

Środowisko

InfoRegion

Twórcy ludowi